Dawno nie pisałem na blogu, dlatego wracam dziś z dużą ilością zdjęć aby wynagrodzić ten czas:) Pewnie to będzie nudne jak to znów powiem, ale po raz kolejny Mongolia mnie zaskoczyła! i to jak!
Ty razem nie opodal naszego noclegu znajdował się las roślinności sucholubnej. Doprawdy niesowity widok, gdy piasek pośrodku niczego powrastany jest przez namiastkę drzew:)
Kończę pisanie i przechodzę do zdjęć, bo już późno a rano muszę wstać:D
A więc tak to wyglądało z oddali:

Piękne długie cienie:

A tak wyglądały drzewa:

W oddali widok na inne obozowiska:

W jednym z obozowisk była nawet restauracja! Nasze miejsce nie było takie duże. Znajdowały sie tylko 3 jurty – gospodarzy i 2 dla gości.

Nie mam pojęcia jak te rośliny mogą tam rosnąć:
A było ich tam mnóstwo:

Całe wydmy porośnięte drzewami:

Najdziwniejsze to, że piasku było też co niemiara.

Ktoś powie, ot drzewa… ale po kilku dniach widzenie wyłącznie traw, krzewów, kamieni czy piasku taki las potrafi zachwycić:
Byłem, co ja pisze, dalej jestem, zachwycony pięknem tego miejsca:
Warto zwrócić uwagę jakie dziwne kształty przybierają:

A w oddali można było zobaczyć skały, które pokazywałem wcześniej:

Po lewej stronie rósł las, a po prawej praktycznie nie ma nic, tylko jałowa pustynia:
Mała zagadka. Co robią ludzie na środku zdjęcia?

a taka mała rozbierana sesja:

Parę zdjęć z księżycem w tle:


Naprawdę cudowne miejsce, pełne życia, pośrodku niczego:
Na koniec zachód słońca, nie mogłem się zdecydować które zdjęcie umieścić więc pokazuję dwa:)


Mam zamiar częściej umieszczać zdjęcia więc zaglądajcie i komentujcie.
Pozdrawiam,
Łukasz








