Sok z pigwowca

Sok z pigwowca

Oprócz nalewki z pigwowca  zrobiłem w tym roku także sok z tych owoców. Przepis jest bardzo prosty. Owoce trzeba umyć, usunąć gniazda nasienne i pokroić cienkie plastry. Następnie całość włożyć do słoika i zasypać cukrem. Aby lepiej rozprowadzić cukier wstrząsnąłem parę razy słoikiem. Całość włożyłem do lodówki. Następnego dnia owoce puściły sok. Nie ma go może bardzo dużo ale jest przepyszny – kwaśny ale i słodki. Sprawdza się świetnie jako dodatek do herbaty, naparów z imbiru lub dodany do wody. Taki sok można trzymać jakiś czas w lodówce lub pasteryzować ale nam się nigdy nie udało, szybko znikał 😉

Aby nie zmarnować owoców, gdy skończył się sok, całość zalałem wódką aby zrobić nalewkę. 

Nalewka z Pigwowca

Nalewka z Pigwowca

Przez wiele lat na działce rósł sobie pigwowiec, nie mylić z pigwą 😉 Jest to dość mało popularny owoc – bardzo twardy i kwaśny. Ma on jednak swoje walory – bardzo dużą zawartość witaminy C oraz świetnie nadaje się na nalewki i przetwory. 

W tym roku zamiast oddać owoce po rodzinie postanowiłem zrobić swoja pierwszą nalewkę. Może to nieładnie się chwalić ale wyszła znakomicie!

Nalewka z pigwowca
Czytaj dalej

Przepisy na blogu!

Przepisy na blogu!

Po zakończeniu relacji z Birmy chcę wprowadzić nowość na bloga – przepisy kulinarne. Skąd taki pomysł? Powodów jest kilka, najważniejszy to taki, że blog ma być moim notesem kulinarnym. PO prostu czasem gdy coś przyrządzam to później w ogromnie linków, książek czy zdjęć zapominam ska wziąłem dany przepis i kolejny raz muszę go szukać. Przepis raz umieszczony na blogu mi nie zniknie i będę mógł łatwo wrócić do tego co gotowałem.

Przepisy na blogu nie będą trudne, gdyż dopiero poznaje tajniki gotowania. Smakami będę chciał nawiązywać do moich podróży, ale mam nadzieję będę również odkrywał to co najlepszego w polskiej kuchni.

Przepisy mają być uzupełnieniem bloga – o relacja i zdjęciach nie zapominam 🙂